Archiwum kategorii: Codzienność

Polowanie na czarownice

Mój narzeczony jest pedantem i ma różne dziwne fobie. Na przykład wchodzi do sklepu i poprawia ubrania złożone w kostkę w ładniejszą i równiejszą kostkę. Kostka nigdy nie jest wystarczająco dobra. Kiedyś zdjęłam kozaki i jeden zapięłam, a drugiemu cholewa … Czytaj dalej

Opublikowano Codzienność | Skomentuj

Psie smutki

Zima. Śnieg, lód, wichura. Początek kwietnia. Spaceruję bulwarem z mą latoroślą. Kątem oka widzę Strażnika Miejskiego, idącego niemal równo ze mną. Odruchowo spinam się w sobie, chociaż nie dzierżę w dłoni żadnego napoju, którego nie powinno spożywać się w miejscu … Czytaj dalej

Opublikowano Codzienność | Skomentuj

Podróż za jeden uśmiech, wersja 2015

 Mój wspaniały narzeczony wraz z kolegą wyruszyli ostatnio w bieda-podróż do stolicy na koncert. W jakich czasach my żyjemy, że bieda-podróże odbywa się samolotami? Z faktami się nie dyskutuje, fakty się przyjmuje i tak też postąpili moi Wikingowie, nim na … Czytaj dalej

Opublikowano Codzienność | 1 komentarz

Praktyczna strona romantyzmu

Szczycimy się z ukochanym romantyzmem na miarę współczesności. Dzwoni on, mój lew, mój tygrys, i w te słowa mnie podrywa: – Lampę powiesiłem. (pauza budująca napięcie) Dwa dni wieszałem. – Dwa dni? Dlaczego tak długo? – udaję niedostępną. – Z … Czytaj dalej

Opublikowano Codzienność | Skomentuj

Dzwonisz po Wallandera, a tu milicja

  Telewizja jednak na coś się przydaje. Jedna Moja Koleżanka (czyli info z pierwszej ręki!) pracowała w restauracji, bo właśnie tam pracują ludzie z naszym wykształceniem. I nie była jej właścicielką. Zostawiając ten smutny temat; Przychodził tam pewien gruby, brzydki … Czytaj dalej

Opublikowano Codzienność | 1 komentarz

Każdy ma jakiegoś Greya

Mój metroseksualny mężczyzna zamieszkał w naszym ślicznym, nowym mieszkaniu na długo przede mną, kiedy było już przystosowane do przechowania stada niedźwiedzi (bardzo kulturalnych, ale jednak niedźwiedzi), lecz nie dwulatka. Tym bardziej nie było więc przystosowane do przechowania metroseksualnego mężczyzny. Ten … Czytaj dalej

Opublikowano Codzienność | Skomentuj

Jedz, módl się, kochaj (niepotrzebne skreślić)

Dzisiaj będzie bardzo intratna historia miłosno-kulinarna, niestety bez wampira, ale za to z elementami gore. Kanapka z tuńczykiem i majonezem ma bardzo poważny bagaż semantyczny w pewnym kręgu moich znajomych. Wszystko zaczęło się od niejakiej Beaty, która danie to wymyśliła … Czytaj dalej

Opublikowano Codzienność | Skomentuj

Każdemu po Gębie

Szufladkowanie nie zawsze jest złe. Konwersacja dotyczy mojej rozmowy kwalifikacyjnej nr 125372, ale szybko zamienia się w popychanie o pierdołach podsyconym jadowitą złośliwością, jak to między Psiapsiółami. – I o co cię zapytali? – ciekawi się Anitka, która nigdy nie … Czytaj dalej

Opublikowano Codzienność | Skomentuj

Dżuma czy inna zaraza

Dzieci są pełne wad fabrycznych.  Po pierwsze: choroba. Dopada znienacka i dotyczy wszystkich wokół, a najmniej chorującego. Dziecko chore głownie śpi. Potem, dla równowagi akustycznej, trochę płacze. A potem znowu śpi. To akurat plusy tej sytuacji. Niestety nie wymyślono jeszcze … Czytaj dalej

Opublikowano Codzienność | Skomentuj

Być jak Krzysztof Ibisz

Wiosna zbliża się wielkimi krokami. A jak wszyscy wiemy, wiosna to nie tylko ciepełko, ptaszki, kwiatki i radość, to także (a w pewnym momencie przede wszystkim, bo problem narasta z każdą chwilą) grube tyłki. Jako osoba bombardowana ze wszech stron … Czytaj dalej

Opublikowano Codzienność | Otagowano | Skomentuj